„Przegląd zrobiony” może oznaczać dwie zupełnie różne rzeczy.
Dla jednego kierowcy będzie to coroczne badanie techniczne na stacji kontroli pojazdów. Dla drugiego – wymiana oleju i filtrów. Jeszcze ktoś inny pod pojęciem przeglądu rozumie dokładne sprawdzenie samochodu w warsztacie i wymianę wszystkich elementów eksploatacyjnych przewidzianych na dany przebieg.
To ostatnie podejście jest najbliższe temu, czym powinien być przegąd okresowy samochodu.
Jego celem nie jest zdobycie pieczątki ani wyłącznie wymiana oleju. Chodzi o ocenę stanu auta i wykonanie obsługi, która pozwoli mu bezpiecznie przejechać kolejne miesiące oraz kilometry.
Przegląd okresowy i badanie techniczne to nie to samo
To rozróżnienie jest ważne.
Obowiązkowe badanie techniczne ma przede wszystkim potwierdzić, czy samochód spełnia określone wymagania i może zostać dopuszczony do ruchu. Diagnosta sprawdza między innymi hamulce, oświetlenie, zawieszenie czy stan ogumienia.
Przegląd okresowy w warsztacie ma inny cel. Tutaj interesuje nas nie tylko odpowiedź na pytanie, czy samochód jest sprawny dzisiaj, ale również to, jakie czynności serwisowe należy wykonać zgodnie z jego przebiegiem, wiekiem i sposobem eksploatacji.
Samochód może więc bez problemu przejść badanie techniczne, a jednocześnie wymagać wymiany oleju, filtrów, płynu hamulcowego czy wykonania innych czynności serwisowych.
Nie istnieje jeden „duży przegląd” dla każdego samochodu
Zakres serwisu powinien być dopasowany do konkretnego auta.
Innych czynności może wymagać kilkuletni samochód z przebiegiem 60 tysięcy kilometrów, a innych dziesięcioletnie auto, które przejechało już ponad 200 tysięcy.
Znaczenie ma również silnik, rodzaj skrzyni biegów, napęd oraz zalecenia producenta. Dlatego zamiast korzystać z jednej uniwersalnej listy, warto sprawdzić historię serwisową samochodu.
Jeżeli auto jest regularnie obsługiwane w tym samym warsztacie, zadanie jest stosunkowo proste. Wiadomo, kiedy wymieniano poszczególne płyny i części.
Sytuacja komplikuje się po zakupie używanego samochodu, którego historia jest niepełna. Wtedy większy przegląd często jest dobrym sposobem na stworzenie własnego „punktu zero”.
Dlaczego brak objawów nie oznacza, że samochód jest sprawny?
Olej i filtry to dopiero początek
Wymiana oleju silnikowego wraz z filtrem jest jedną z podstawowych czynności serwisowych. Przy okazji warto ocenić również pozostałe filtry.
Filtr powietrza wpływa na prawidłową pracę silnika, natomiast filtr kabinowy odpowiada za jakość i przepływ powietrza trafiającego do wnętrza. W samochodach z silnikiem Diesla oraz w wielu jednostkach benzynowych istotne znaczenie ma również filtr paliwa.
Nie oznacza to jednak, że podczas każdej wymiany oleju wszystkie filtry muszą automatycznie trafić do kosza. Ich wymiana powinna wynikać z harmonogramu obsługi oraz rzeczywistego stanu.
Duży przegląd nie polega na wymienianiu wszystkiego „na wszelki wypadek”.
„To tylko wymiana oleju”. Dlaczego dobry serwis robi znacznie więcej?
Płyny eksploatacyjne też się starzeją
O oleju silnikowym pamięta większość kierowców. Z innymi płynami bywa znacznie gorzej.
Dobrym przykładem jest płyn hamulcowy. Z czasem może pochłaniać wilgoć, co wpływa na jego właściwości. Dlatego jego stan i termin wymiany powinny być kontrolowane.
Podobnie warto podejść do płynu chłodniczego. Jego zadaniem nie jest wyłącznie zabezpieczenie układu przed zamarznięciem. Odpowiada również za odprowadzanie ciepła i ochronę elementów układu chłodzenia.
W zależności od konstrukcji samochodu okresowej obsługi może wymagać także olej w manualnej lub automatycznej skrzyni biegów, mechanizmach napędowych czy innych podzespołach.
Właśnie dlatego przegląd zaczyna się od ustalenia, co i kiedy było wcześniej wykonywane.
Hamulce sprawdzamy, zanim zaczną hałasować
Pisk lub metaliczne tarcie podczas hamowania to zdecydowanie zbyt późny moment na pierwsze zainteresowanie się układem.
Podczas przeglądu można ocenić stan klocków i tarcz, a także zwrócić uwagę na przewody, zaciski i ewentualne nieprawidłowości w pracy układu.
Co ważne, nie chodzi tylko o odpowiedź „klocki są dobre” albo „klocki są do wymiany”.
Jeżeli element jest już mocno zużyty, mechanik może poinformować właściciela, że prawdopodobnie będzie wymagał wymiany przed kolejnym planowanym serwisem. Dzięki temu kierowca może zaplanować naprawę zamiast czekać na pojawienie się niepokojących objawów.
Zawieszenie może być zużyte, choć jeszcze nie stuka
To podobna sytuacja.
Kierowcy często zgłaszają problemy z zawieszeniem dopiero wtedy, gdy na nierównościach pojawiają się wyraźne stuki. Tymczasem nie każdy zużyty element od razu hałasuje.
Podczas kontroli warto sprawdzić luzy, stan elementów gumowych, osłon oraz podzespołów układu kierowniczego. Przy okazji można zwrócić uwagę na amortyzatory i ewentualne wycieki.
Znaczenie ma również wygląd opon. Nierównomiernie zużyty bieżnik może być wskazówką, że warto dokładniej przyjrzeć się zawieszeniu lub geometrii kół.
Pod maską szukamy nie tylko wycieków
Dokładne oględziny komory silnika potrafią powiedzieć sporo o kondycji samochodu.
Niewielkie zapocenie nie zawsze oznacza poważną awarię, ale świeży wyciek powinien zostać zlokalizowany. Warto również obejrzeć przewody, połączenia, paski i elementy układu chłodzenia.
Kontrolujemy poziom płynów, ale równie istotne może być ustalenie, dlaczego któregoś z nich ubywa.
Regularne dolewanie płynu chłodniczego czy oleju bez szukania przyczyny nie jest prawidłowym serwisem.
A co z komputerem diagnostycznym?
W nowoczesnych samochodach diagnostyka elektroniczna może być wartościowym uzupełnieniem przeglądu.
Sterowniki potrafią przechowywać informacje o nieprawidłowościach, które nie zawsze powodują natychmiastowe zapalenie kontrolki lub są zauważalne dla kierowcy.
Nie oznacza to jednak, że podłączenie komputera zastępuje kontrolę mechaniczną.
Samochód może nie mieć żadnych zapisanych błędów, a jednocześnie posiadać zużyte hamulce, uszkodzoną osłonę przegubu czy luz w zawieszeniu. Najlepszy obraz daje połączenie różnych metod kontroli.
Kiedy zrobić większy przegląd samochodu?
Nie zawsze trzeba czekać do konkretnej liczby kilometrów.
Dobrym momentem jest zakup używanego auta z niepełną historią serwisową. Warto również wykonać dokładniejszą kontrolę przed długą podróżą, jeżeli samochód przez dłuższy czas nie był kompleksowo sprawdzany.
Najlepszym rozwiązaniem pozostaje jednak regularny harmonogram obsługi zgodny z wymaganiami konkretnego modelu.
Dzięki temu przegląd nie jest akcją ratunkową wykonywaną raz na kilka lat, ale elementem normalnej eksploatacji samochodu.
Dobry przegląd kończy się planem
Po dokładnym sprawdzeniu samochodu mogą pojawić się trzy rodzaje informacji.
Pierwsza: rzeczy, które należy zrobić teraz, ponieważ wpływają na bezpieczeństwo lub mogą doprowadzić do poważniejszej awarii.
Druga: elementy, które są jeszcze sprawne, ale prawdopodobnie będą wymagały uwagi w najbliższej przyszłości.
I trzecia – równie ważna – wszystko, czego nie trzeba obecnie wymieniać.
Tak właśnie podchodzimy do przeglądów okresowych w naszym warsztacie w Poznaniu. Zakres prac dopasowujemy do konkretnego samochodu, jego przebiegu, historii serwisowej oraz rzeczywistego stanu technicznego.
Dobrze wykonany przegląd nie powinien kończyć się długą listą części do wymiany. Powinien dać właścicielowi jasną odpowiedź: co robimy teraz, co obserwujemy i czego można spodziewać się podczas kolejnych miesięcy użytkowania samochodu. Umów wizytę.